|
Wpisał Uczetsnik
|
|
Piątek, 26 Marzec 2010 16:49 |
Jedyny pociąg, który się nie spóźnia, czyli Pociąg do Nieba Hałas wtaczającego się na stację pociągu rozpościera się wokół. Jednak zamiast spodziewanej chrypliwej zapowiedzi kolejnego opóźnienia słyszysz spokojny głos kapłana. Serce zaczyna drżeć i wiesz, że nie jest to związane ze wstrząsami ogarniającymi otoczenie. Chłód ciemności przygląda się zza przeszklonych okien kaplicy dworcowej, jednak wewnątrz jest ciepło. Ogrzewanie równie dobrze mogłoby być wyłączone. Życzliwość promienieje spływając z Ołtarza na zgromadzonych. Niektórzy przybyli z daleka, aby złożyć troski i nadzieje w ręce Boga, poczuć żar Radości. Módlmy się za tych, którzy marzną, gdyż nie wystarcza im wiary. Śpiewajmy o tym, który jest nam Królem. Jeżeli pragniesz przeżyć chwile refleksji, jakich żadne słowa nie są w stanie opisać, trudno znaleźć lepszą propozycję na sobotni wieczór. Pod przewodnictwem ks. Damiana była okazja, aby pośpiewać, a jeżeli nie jest to naszą mocną stroną, to przynajmniej posłuchać jak robią to Mistrzowie. Zapewne nie była to ostatnia taka okazja i gitarowe akordy nieraz jeszcze zabrzmią. Pamiętaj, że Twoje miejsce w przedziale jest wolne.
|