|
O co nam właściwie chodzi? |
|
|
|
|
Wpisał ks. Damian Siwicki CPPS
|
|
Niedziela, 11 Listopad 2007 00:00 |
|
Ewangelizacja to piękna i trudna sprawa. Przynajmniej ułamka tego piękna i trudu mieliśmy okazję doświadczyć w nocy z 10 na 11 listopada. Piętnaście osób przybyło specjalnie na czuwanie do Częstochowy, aby dzielić się świadectwem wiary z obcymi ludźmi i przeżywać we wspólnocie radość adorowania Chrystusa. Pozostali, którzy nie mogli być obecni, wspierali modlitwą, lub jak Karolina, zrobieniem plakatów i ulotek. Program czuwania rozpoczął się już o 18.00 – wyszliśmy na miasto rozdawać przechodniom (zwłaszcza młodym) ulotki zachęcające do przyjścia na czuwanie, które miało się odbyć w… kaplicy na dworcu PKP.
- Dworzec to neutralne miejsce, nie jest tak zamknięte, jak Dom Misyjny. A my chcemy dotrzeć do ludzi, którzy nie znają Boga na co dzień, nie przychodzą szczególnie chętnie do kościoła. Bardzo zależy nam właśnie na takich osobach: młodych, szukających sensu życia. – diakon Damian skupia się przede wszystkim na młodzieży.
Rozdawanie ulotek nie trwało długo; podzieliliśmy się na kilka par i zachęcaliśmy przechodniów do wzięcia udziału w naszej akcji. Spotykaliśmy się z różnymi reakcjami, ludzie patrzyli na nas z rezerwą, kpiną, a czasem z uśmiechem. Nie zrażaliśmy się jednak, bo przecież Bóg przez nas działa.
|
|
LAST_UPDATED2 |
|
Więcej… [O co nam właściwie chodzi?]
|