|
Wpisał Uczestniczka
|
|
Niedziela, 27 Czerwiec 2010 00:00 |
"RELACJA Z PODRÓŻY POCIĄGIEM DO NIEBA" W ubiegłą sobotę (19.06.2010) po raz kolejny i niestety ostatni przed wakacjami, odbył się "Pociąg do Nieba". Na dworzec przyjechałam z niewielkim zapasem czasowym, przekonana o tym, że wszyscy będą już w dworcowej kaplicy. Drzwi były zamknięte na cztery spusty, dlatego też usiadłam przy kasach i cierpliwie czekałam. Czas nieubłaganie gnał do przodu...Była już 19:30, czyli pora rozpoczęcia spotkania. W mojej głowie pojawiły się czarne myśli, kłębiło się mnóstwo pytań: a może to nie dzisiaj?, może jest odwołany?,a może pomyliłam godziny? W końcu nie wytrzymałam i chwyciłam za telefon. Postanowiłam rozwiać swoje wszelkie wątpliwości i zadzwonić do księdza. Na szczęście dowiedziałam się, że są w drodze i niedługo do mnie dołączą, Wkrótce zobaczyłam roześmianą gromadkę, z siostrą Jozafatą na czele. Każdy z nich coś niósł, bo jak się później okazało, przygotowali małą niespodziankę, nazwaną fachowo przez księdza "performance".
Najpierw była Msza Święta, potem krótka adoracja, a następnie wyżej wspomniany występ. Później siostra Jozafata przybliżyła nam postać założyciela zgromadzenia, do którego należy, ojca Zygmunta Gorazdowskiego. Ks. Damian nie był gorszy i opowiedział nam o życiu św. Kaspra del Bufalo, założyciela Misjonarzy Krwi Chrystusa. Wreszcie nadszedł moment, na który wszyscy czekaliśmy, czyli degustacja ciasta upieczonego przez Ewelinę. Pomimo tego, że jestem na diecie, nie mogłam sobie odmówić przyjemności skosztowania go. Nie tylko wyglądało, ale także smakowało fantastycznie! Później opuściliśmy dworzec i udaliśmy się w drogę do Domu Misyjnego św. Kaspra usytuowanego w centrum miasta, niedaleko Jasnej Góry. Wtedy był czas na wypicie herbaty, dalsze rozmowy, wymianę poglądów, a także na dzielenie się radością z przebywania razem. Późnym wieczorem, żeby nie powiedzieć nocą, rozstaliśmy się pełni dobrej energii. Każdy, z głową przepełnioną myślami, wrócił do zacisza własnego domu.
Muszę przyznać, że ten "Pociąg do nieba" był dla mnie wyjątkowy. Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to ostatnie spotkanie przed wakacjami. Koniec roku szkolnego to także czas refleksji, poczucia, że wszystko się zaczyna i kończy.
Korzystając z okazji chciałabym życzyć wszystkim fantastycznych, ciekawych i pouczających wakacji. Do zobaczenia we wrześniu na kolejnym "Pociągu do nieba", a wcześniej na II Dniach Kasperiańskich 15 sierpnia w Sanktuarium Krwi Chrystusa. |
|
Więcej… [Relacja z podróży Pociągiem do Nieba]
|
|
Wpisał ks. Damian Siwicki CPPS
|
|
Środa, 14 Kwiecień 2010 16:51 |
|
W sobotę 24 kwietnia na dworcu PKP w Częstochowie, w ramach "Pociągu do Nieba" zostanie odprawiona o godz. 20.00 Msza Święta w intencji naszej Ojczyzny. Zapraszamy do wspólnej modlitwy tych, którzy będą mogli przyjść i tych, którzy będą łączyli się z nami w całej Polsce, jak też poza nią. |
|
Wpisał ks. Damian Siwicki CPPS
|
|
Piątek, 26 Marzec 2010 16:52 |
27.03.2010 - o 19.30 rusza kolejny Pociąg do Nieba
W spotkaniu będzie można wziąć udział w Mszy Świętej na Dworcu z okazji światowych Dni Młodzieży przeżywanych w każdej diecezji. Poza tym przedstawimy inscenizowaną i poruszającą Drogę Krzyżową, na którą wraz z ekipą serdecznie zapraszamy!!! :) |
|
Wpisał Uczetsnik
|
|
Piątek, 26 Marzec 2010 16:49 |
Jedyny pociąg, który się nie spóźnia, czyli Pociąg do Nieba Hałas wtaczającego się na stację pociągu rozpościera się wokół. Jednak zamiast spodziewanej chrypliwej zapowiedzi kolejnego opóźnienia słyszysz spokojny głos kapłana. Serce zaczyna drżeć i wiesz, że nie jest to związane ze wstrząsami ogarniającymi otoczenie. Chłód ciemności przygląda się zza przeszklonych okien kaplicy dworcowej, jednak wewnątrz jest ciepło. Ogrzewanie równie dobrze mogłoby być wyłączone. Życzliwość promienieje spływając z Ołtarza na zgromadzonych. Niektórzy przybyli z daleka, aby złożyć troski i nadzieje w ręce Boga, poczuć żar Radości. Módlmy się za tych, którzy marzną, gdyż nie wystarcza im wiary. Śpiewajmy o tym, który jest nam Królem. Jeżeli pragniesz przeżyć chwile refleksji, jakich żadne słowa nie są w stanie opisać, trudno znaleźć lepszą propozycję na sobotni wieczór. Pod przewodnictwem ks. Damiana była okazja, aby pośpiewać, a jeżeli nie jest to naszą mocną stroną, to przynajmniej posłuchać jak robią to Mistrzowie. Zapewne nie była to ostatnia taka okazja i gitarowe akordy nieraz jeszcze zabrzmią. Pamiętaj, że Twoje miejsce w przedziale jest wolne. |
|
|