Msza_sw_wejscie jak to wytłumaczyć? msza_sw_dary blogoslawienstwo_prymicyjne przedstawienie ciąg dalszy po_spotkaniu nasza_ekipa w kaplicy peron_pkp adoracja
Dlaczego Jezus? PDF Drukuj Email
Wpisał br. Marcin Pawlicki CPPS   
Niedziela, 14 Marzec 2010 09:57

Już ponad połowa Wielkiego Postu. Myślę że warto na nowo zadać sobie pytanie: Dlaczego wybieram Jezusa? Jest to pytanie, na które każdy z nas musi odpowiedzieć sobie. Ten krótki filmik niech nam pomoże w tym.

 

 

 
Rozkład Jazdy na 2010 rok. PDF Drukuj Email
Wpisał br. Marcin Pawlicki CPPS   
Sobota, 13 Marzec 2010 22:21

Witajcie drodzy pasażerowie!

Pociąg do Nieba odjeżdża
w każdą ostatnią sobotę miesiąca
o godzinie 19.30!
Odjazd z kaplicy na Dworcu Głównym w Częstochowie.

W programie: Niedzielna Msza św. po niej spotkanie lub adoracja.

Najbliższe kursy odbędą się w dniach:

-> 27 marca, 24 kwietnia, 29 maja, 26 czerwca <-
 
! Z A P R A S Z A M Y !
 
Wstęp wolny - nie sprawdzamy biletów :)
 

 

 
Jezus - Najdroższa Ofiara - Cena Naszego Zbawienia PDF Drukuj Email
Wpisał br. Marcin Pawlicki CPPS   
Wtorek, 07 Kwiecień 2009 14:17

 

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym,
co czuł Bóg, kiedy Jego Syn
umierał na krzyżu?

 

 

 FILM: "The Bridge" - Most (wersja polska)

 


Czy przyszło ci kiedykolwiek do głowy, jak wielkim poświęceniem
było poświęcić życie Syna dla ratowania grzesznej ludzkości?

Zastanawiałeś się nad tym?
...
To obejrzyj ten film...
Zatrzymaj się...
Pomyśl...
Zapłacz...
i...
Podziękuj MU... 

 

Niech ta wdzięczność za wykupienie z niewoli grzechu
stanie się miłosnym przebywaniem w Jego obecności
podczas świąt Wielkanocnych.

 

Jeżeli chcesz się wypowiedzieć się
lub zostawić komentarz do filmu
to uczyń to na naszym
FORUM Odkupieni.pl

 
Gdy wracałem z Krakowa do Częstochowy - świadectwo PDF Drukuj Email
Wpisał ks. Damian Siwicki CPPS   
Środa, 17 Grudzień 2008 20:51

…wracałem z Krakowa do Częstochowy. Było zimno; stanie i czekanie na stopa potęgowało chłód i zmęczenie... za kilka godzin Pociąg do Nieba. Ostatnie wieści nie były najlepsze. Kilka osób z naszej ewangelizacyjnej grupy nie może być na dzisiejszym spotkaniu: praca, choroba, ważne spotkania. Zostałem sam. Wieczorne spotkanie dotyczyć ma tematu samotności w tłumie. A jak nikt nie przyjdzie? Czy to spotkanie dziś ma sens? Może dać sobie spokój... Dojechałem do domu. Za dwie godziny start. Modlę się w kaplicy... oczami wyobraźni widzę Jezusa modlącego się w Ogrójcu – On też jest sam. Czy też pyta o sens Swojej misji...? Zaglądam do niedzielnej Ewangelii i czytam: „Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł, aby zaświadczyć o światłości. (…) Odpowiedział: Jam głos wołającego na pustyni: prostujcie drogę Panu” On też był sam. Ale miał świadomość, że za nim idzie Większy od niego i Mocniejszy, któremu nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandała. Ten Ktoś sprawia, że Jan nie jest sam, że ja nie jestem sam. On sprawia, że to co wydaje się bez sensu ma sens, to co bezkształtne nabiera kształtu, a to co smutne staje się radosne, słabe staje się mocne...

Teraz już mogę iść.. Mijam wielu ludzi.. i tych dobrze się bawiących i innych, bez wyrazu lub smutnych, pijanych i przygniecionych...

Jak być głosem wołającego w tłumie na pustyni ludzkich spraw, problemów, pytań? Jak dać nadzieję, powiedzieć, że Bóg już przyszedł, zbawił i dalej chce to robić? …może uśmiech… spojrzenie na człowieka nie z obojętnością w oczach, ale inaczej... może trochę tak jak Bóg patrzy... modlitwa za tych, których mijam. To ma sens!

Tak dochodzę do dworca. Idę do kaplicy z myślą by modlić się dalej... Nie ma na to jednak dużo czasu. W środku czekają już ci, którzy przyszli słuchać głosu. Pytam się sam siebie skąd się wzięli? Po konferencji stajemy w ciszy przed Tym, który jest Wołającym do nas. W oddali dźwięki z dyskoteki, słychać jadące pociągi, przechodzących korytarzem ludzi.. ale nic nie jest w stanie zakłócić tego spotkania z Nieodgadnionym...

Zaczyna się Msza święta w III niedzielę Adwentu, nazwaną Gaudente, znaczy niedziela radości: „radość sióstr i braci, którzy mają przyjemność spotkać się przy jednym stole” powie św. Hieronim. Nie można radować się samemu, bez braci. Radość dzielona, wypływająca ze służby, z oddania swojej krwi przez czas, cierpienie, samotność, w której dopiero mogę spotkać się z drugim człowiekiem, ofiarę, staje się podwójną radością. I tak też było tym razem

ks. Damian Siwicki CPPS

 
Świadectwo - wrzesień 2008 PDF Drukuj Email
Wpisał Małgorzata WKC   
Czwartek, 02 Październik 2008 15:10

Świadectwo z wrześniowego odcinku Pociągu do Nieba 2008 r.

Usłyszałam tylko hasło "Pociąg do nieba" – Msza św. w Kaplicy na dworcu, idzie siostra?
Trochę późno, pomyślałam, ale Panu Bogu się nie odmawia, tyle przecież mu zawdzięczam.

Ksiądz wręczył folderki do rozdania po Częstochowie, no i zaczęło się. Nie byłam sama, dzielnie wspierał mnie Paweł. Po raz pierwszy uczestniczyłam w tym niecodziennym przeżyciu. Na moje zaproszenie do modlitwy na dworcu, ze strony młodzieży spodziewałam się jedynie kpiny i drwin. Ku mojemu zdziwieniu w większości młodzież reagowała pozytywnie lub obojętnie.

Więcej… [Świadectwo - wrzesień 2008]
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 Następna > Ostatnie >>

Strona 3 z 4

Z FORUM

Kto nas odwiedza?

Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości