indywidualne_blogoslawienstwo blogoslawienstwo_prymicyjne bebenek wiosna z kotem tanczy ks_Boguslaw_mowi_o_milosci wyjscie_ewangelizacyjne adoracja Mati glowa muru nie przebijesz Msza_sw cos w stylu zorby
Świadectwa uczestników
Ciche świadectwo ... PDF Drukuj Email
Wpisał br. Marcin Pawlicki CPPS   
Wtorek, 17 Maj 2011 20:48

Chciałem podziękować Bogu za "Pociąg do nieba" przy okazji dać świadectwo i wesprzeć na duchu że to co robicie ma senes.
Był to wieczór tego roku zimno śnieg końcówka okresu Bożego Narodzenia choć była jeszcze szopka w kaplicy.
Pociągi już odjeżdżały mój ostatni parę chwil wcześniej odjechał, dużo myśli, chaos w głowie i w sercu.
Długo się zastanawiałem czy przyjdę na taka mszę mimo że uczestniczyłem na podobnych.
Jednak ta była wyjątkowa chwila.
Do samego końca i nawet parę chwil przed samą mszą św mną jeśli można tak określić miotało.
Mimo, iż było to spowodowane względami osobistymi.
Miałem zrezygnować, ale jednak jednak jakaś interwencja i siła z góry sprawiała iż się na niej znalazłem.
Wtedy nie wiedziałem, ale dziś już wiem, że za pewne mój anioł musiał się nieźle natrudzić.
Fakt każda chwila mszy św i adoracji w moim środku coś opatrywała. W końcu byłem zdolny w czasie ofiarowania złożyć i swoją ofiarę.
Nie wiem jak ale efekt jest taki że potrafiłem tak szczerze i naprawdę wybaczyć.
Od tamtej chwili po woli zaczęło wracać po woli co prawda we mnie znowu życie i do niego chęć.
Cieszę się znów z tego że żyje.
Trudno mi było o tym napisać, ale gdyby nie tamta chwila mogło by się skończyć naprawdę źle.
Więc z całego serca dziękuję, że w tamtym momencie taka Eucharystia się odbyła z adoracją.
Mimo, iż nie uczestniczę w waszych spotkaniach to jednak gdyby nie ten moment moje życie by nie wróciło do prawdziwej równowagi.
Przebaczenie jest to wielki dar ma dużą siłę ale do tego potrzeba współpracy Boga i człowieka.
Za pewne nie pojawię się na tych już spotkaniach, chyba że Bóg mi jakoś inna wskaże ścieżkę.

Bóg Wam Zapłać!
  Wszystkim razem, bo każdy wniósł coś innego, a Księdza niech Duch św dalej prowadzi do serc młodych. 

LAST_UPDATED2
 
Relacja z podróży Pociągiem do Nieba PDF Drukuj Email
Wpisał Uczestniczka   
Niedziela, 27 Czerwiec 2010 00:00

"RELACJA Z PODRÓŻY POCIĄGIEM DO NIEBA"

      W ubiegłą sobotę (19.06.2010) po raz kolejny i niestety ostatni przed wakacjami, odbył się "Pociąg do Nieba". Na dworzec przyjechałam z niewielkim zapasem czasowym, przekonana o tym, że wszyscy będą już w dworcowej kaplicy. Drzwi były zamknięte na cztery spusty, dlatego też usiadłam przy kasach i cierpliwie czekałam. Czas nieubłaganie gnał do przodu...Była już 19:30, czyli pora rozpoczęcia spotkania. W mojej głowie pojawiły się czarne myśli, kłębiło się mnóstwo pytań: a może to nie dzisiaj?, może jest odwołany?,a może pomyliłam godziny? W końcu nie wytrzymałam i chwyciłam za telefon. Postanowiłam rozwiać swoje wszelkie wątpliwości i zadzwonić do księdza. Na szczęście dowiedziałam się, że są w drodze i niedługo do mnie dołączą, Wkrótce zobaczyłam roześmianą gromadkę, z siostrą Jozafatą na czele. Każdy z nich coś niósł, bo jak się później okazało, przygotowali małą niespodziankę, nazwaną fachowo przez księdza "performance".

      Najpierw była Msza Święta, potem krótka adoracja, a następnie wyżej wspomniany występ. Później siostra Jozafata przybliżyła nam postać założyciela zgromadzenia, do którego należy, ojca Zygmunta Gorazdowskiego. Ks. Damian nie był gorszy i opowiedział nam o życiu św. Kaspra del Bufalo, założyciela Misjonarzy Krwi Chrystusa. Wreszcie nadszedł moment, na który wszyscy czekaliśmy, czyli degustacja ciasta upieczonego przez Ewelinę. Pomimo tego, że jestem na diecie, nie mogłam sobie odmówić przyjemności skosztowania go. Nie tylko wyglądało, ale także smakowało fantastycznie! Później opuściliśmy dworzec i udaliśmy się w drogę do Domu Misyjnego św. Kaspra usytuowanego w centrum miasta, niedaleko Jasnej Góry. Wtedy był czas na wypicie herbaty, dalsze rozmowy, wymianę poglądów, a także na dzielenie się radością z przebywania razem. Późnym wieczorem, żeby nie powiedzieć nocą, rozstaliśmy się pełni dobrej energii. Każdy, z głową przepełnioną myślami, wrócił do zacisza własnego domu.

      Muszę przyznać, że ten "Pociąg do nieba" był dla mnie wyjątkowy. Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to ostatnie spotkanie przed wakacjami. Koniec roku szkolnego to także czas refleksji, poczucia, że wszystko się zaczyna  i kończy.

      Korzystając z okazji chciałabym życzyć wszystkim fantastycznych, ciekawych i pouczających wakacji. Do zobaczenia we wrześniu na kolejnym "Pociągu do nieba", a wcześniej na II Dniach Kasperiańskich 15 sierpnia w Sanktuarium Krwi Chrystusa.

Więcej… [Relacja z podróży Pociągiem do Nieba]
 
Wydanie specjalne Pociągu - WKC PDF Drukuj Email
Wpisał Iwona Mrozińska   
Niedziela, 15 Czerwiec 2008 00:00

Wielkie rzeczy działy się w minioną sobotę w Częstochowie. Nasze comiesięczne spotkanie było szczególne ze względu na jego uczestników. Pociąg do nieba to inicjatywa ewangelizacyjna skierowana przede wszystkim do ludzi młodych, którzy ciągle jeszcze szukają swojej życiowej drogi. Tym razem w naszym spotkaniu wzięli udział nieco starsi od nas animatorzy WKC, którzy w tym czasie odbywali swoje dni skupienia w Domu Św. Kaspra.

LAST_UPDATED2
Więcej… [Wydanie specjalne Pociągu - WKC]
 


Z FORUM